Rodziny też lubią tęczę, czyli o Pikniku Równości 2024
Mogłoby się wydawać, że obecność opowiadacza czy bajarza podczas pikniku organizowanego przed Marszem Równości, to rzecz co najmniej kontrowersyjna. Prawda jest jednak prosta – na takie pikniki bardzo często przychodzą rodziny z dziećmi. I te dzieci bardzo często się nudzą. Postanowiłem temu zaradzić. Nim sam marsz wyruszy ulicami miasta, mają miejsce przemowy, podziękowania, rozmowy z politykami, sponsorami, osobami wspierającymi itd. Dla osoby dorosłej często jest to mordęga, a co dopiero mówić o dzieciach. Tego typu pikniki nie są kierowane bezpośrednio do nich, ale nie oznacza to, że sama inicjatywa nic nie ma z dziećmi wspólnego. Dzieci – czy to wychowywane w tęczowych rodzinach, czy nie tęczowych – mają swoją wrażliwość, swoje potrzeby, a nawet swoje oczekiwania. Marsze czy Festiwale Równości organizowane są z myślą m.in. o ich przyszłości. W końcu te dzieci kiedyś dorosną i będą chciały mieć łatwiej w życiu. Będą chciały czuć się szanowane bez względu na to, jakie się urodziły...